XVI Odeon za nami ...

Po raz szesnasty spotkaliśmy się w Andrychowie, by na scenie Miejskiego Domu Kultury otworzyć zaczarowaną skrzynię i wyzwolić całą gamę uczuć.

Ech, ileż to już czasu minęło od momentu, gdy wracając z wyprawy na grubego zwierza, jeden z naszych praprzodków opowiedział sąsiadom o tym, jakie to przygody spotkały go w czasie polowania. Czy był to pierwszy "teatr amatorski" w historii świata - nie wiadomo :) Od tamtej pory wiele się zmieniło. Zmieniał i rozwijał się również sposób przekazywania emocji.

Odrzućmy może skrajne sposoby rozpowszechniania treści takie jak : ogniem i mieczem czy też esemesy :) Zostańmy przy poezji, prozie, teatrze , muzyce i tańcu.

Poprzez takie właśnie "kanały transmisji" próbowano przekazywać emocje w czasie tegorocznego Odeonu. Od pacynek - po arie operowe ... i to w dodatku po niemiecku, od Piety Michala Anioła po Lekcje anatomii doktora Tulpa Rembrandta...

Teatry amatorskie udowodniły kolejny raz że wyobraźnia twórców nie ma granic. Zamiast siedzieć w ukryciu, chować się przed całym światem, dać się zdominować cudzym poglądom ...

... można wyjść z domu i posłuchać tego, co inni mają do przekazania, lub pójść jeszcze dalej - samemu powiedzieć to, co się myśli. Samemu kreować swoją rzeczywistość i zmieniać świat.

Po to właśnie wiele placówek kultury w całym naszym kraju dwoi się i troi, by zaszczepić w umysłach ludzi w każdym wieku potrzebę kontaktu z kulturą. Przysłowie - czym skorupka za młodu nasiąknie ... zwłaszcza w przypadku wrażliwości na sztukę bardzo się sprawdza. Tylko Ci, którzy doceniają potrzebę rozwoju kulturalnego społeczeństwa są w stanie organizować imprezy kulturalne, które na długo zostają w pamięci zarówno gości jak i uczestników.

Gmina Andrychów od wielu lat w swoim budżecie planuje wydatki na kulturę i to właśnie dzięki temu instytucje takie jak Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie mogą pochwalić się organizowaniem imprez kulturalnych w mieście - imprez o zasięgu zarówno lokalnym, ogólnopolskim, a nawet międzynarodowym - mówi dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku Łukasz Dziedzic.

To prawda. Bez wsparcia Samorządu działania te byłyby w większości skazane na niepowodzenie.

Oprócz Gminy Andrychów - głównego opiekuna andrychowskiej Kultury w organizacji imprez kulturalnych pomagają sponsorzy i fundatorzy nagród. Także Odeon zrealizowano z dodatkową pomocą - realizując go przy wsparciu Starostwa Powiatowego w Wadowicach.

Pomogli również sponsorzy - w tym główny sponsor andrychowskiej kultury - Bank Spółdzielczy w Andrychowie.

To właśnie dla nich wszystkich - wielkie brawa :

Tegoroczny Odeon prowadzili : Teresa Tomiak - kierownik Działu Marketingu CKiW oraz Grzegorz Hatala

Aby ktoś mógł otrzymać nagrodę - Rada Programowo Artystyczna w składzie:

po obejrzeniu 35 płyt z przedstawieniami spektakli nadesłanych na Festiwal postanowiło zakwalifikować do części konkursowej czternaście, a właściwie - dziewięć teatrów, ponieważ pięć teatrów dopuszczono jako nagrodzone za spektakle ubiegłoroczne, które zgodnie z regulaminem mają prawo do wystąpienia na kolejnym Odeonie.

Tak więc - czternaście spektakli oceniało Jury w składzie (od lewej) :

Ech ... magia sceny

Nie potrzeba innych trunków by upić się teatrem, wpadając dożywotnio w nałóg.

Wszystko dla widza? Nie tylko. Spośród odpowiedzi na pytania zadawane młodym aktorom - dlaczego bawią się w teatr? - najczęsciej padała odpowiedź, że robią to również dla samych siebie

Ech. Publiczność. Jednym razem można się do niej przytulić, innym - zabawić wspólnie ... a jeszcze innym - nie pasowało by nic innego jak ...

Testy, testy, testy ... kim jest dla Ciebie Twój Ojciec? Napisz prawdę i znajdź siłę, by się do niej przyznać ...

Z niektórymi teatrami publiczność związana była nie tylko uczuciowo ...

Co powinno zrobić się z klawiaturą w dni takie jak te, w których odbywaja się pokazy konkursowe Odeonu?

Czy magia teatru sprawi, że za parę lat, zamiast wzdychać do gwiazd sceny z siedzeń dla publiczności sami staną na deskach w snopach świateł? Kto wie? Może to przyszłe Peszki i Bogarty?

Te dzieci już zaraziły się magią sceny. Nie tylko zaraziły się, ale i tworzą swoją własną, niepowtarzalną wizję świata

... zachwycając publiczność w każdym wieku i sprawiając, że banery sponsorów jaśnieją zupełnie nowym blaskiem. Dać pieniądze na rozwój kulturalny dzieci i młodzieży - to dać im możliwość świadomego wyboru swojej drogi życia.

Wielkie brawa dla sponsorów!

Podczas Odeonu - tradycyjnie zorganizowana została wystawa tematycznie związana z teatrem - tym razem :

Hmmm. Cuda! Nie z tej ziemi! Magia teatru? W jednej chwili młoda dama siedząca w czwartym rzędzie - po wyjściu na scenę ... z pomocą kilku diabełków robi się ...

... gwiazdą operową! :) Oczywiście pominąłem tu dwa lata lekcji śpiewu pod okiem profesjonalnej śpiewaczki operowej - ale efekt - ZNAKOMITY !

Światła sceny. Dla profesjonalistów często bywają zbyt ostre, świecą za mocno, prosto w oczy. Zaślepiają ...

Dla innych są jedynym źródłem życia. Ci drudzy, to aktorzy teatrów amatorskich.

Zwykła bawełniana płachta nabiera niepowtarzalnych kolorów ... Magia teatru.

Zanim jednak to nastąpi - długie godziny nauki i pracy pod okiem instruktorów, artystów, mistrzów,

Podczas tegorocznego Odeonu młodzież miała okazję posłuchać rad starszych kolegów i koleżanek.

Warto ich słuchać

Ale i oni - artyści także mają swoje prawa. Oni również oceniają ... nas

Dają nam przecież coś bardzo cennego. Swoje emocje, uczucia, czas ...

... a czasem zdrowie ...

Publiczność i artyści. Dwie połówki stanowiące jedną całość ...

Artyści - jesteście nam potrzebni. Bez Was nie ma ... nas.
Publiczności - jesteś nam potrzebna. Czekamy na Ciebie ...

 

Jaki był tegoroczny Odeon - zapytałem Jury festiwalu - Co zapamiętacie Państwo z tegorocznego Odeonu?

Michał Mizera - "Bastien i Bastienne" - miałem tu na myśli ogromną różnorodność z jaką spotkaliśmy się na Odeonie. Rozrzut formalny, tematyczny tych spektakli był ogromny. Skrajności przechodziła w skrajność, ale to właśnie jest cecha Odeonu. Pamiętam doskonale początki i pierwsze dziesięć edycji - tak było zazwyczaj. Ta formuła otwartego festiwalu sprawdza się.

Czy to jest trudność dla jurorów oceniać tak zróżnicowane spektakle?

Izabela Drobotowicz Orkisz : Niewątpliwie tak. Selekcja wstępna spektakli została dobrze przeprowadzona. To co nam zostało przekazane do oceny - było conajmniej od przyzwoitego poziomu w górę. Sądzę, że były też takie dwa, trzy spektakle, które poruszyły mnie głęboko, wzruszyły. Cieszymy się bardzo, że sięga się do takiego repertuaru jak "Niespodzianka" Rostworowskiego, że przywołuje się takie teksty na scenę, teksty wspaniałe, dające aktorom ogromne możliwości ...

Michał Mizera : ... że zespoły szukają tekstów nowych, zapomnianych, niepopularnych, nie będących w obiegu, że się nie wystawia "Lekcji" Ionesco po raz dwudziesty (najbardziej popularny tekst), czy "Pokojówki", czy "Łysej śpiewaczki" - idealnego układu 2x2, tylko że zespoły szukają dla siebie nowych tekstów - to jest fantastyczne.

Izabela Drobotowicz Orkisz : Mało tego - mieliśmy tu kilka spektakli autorskich, które bardzo nas zaciekawiły, szalenie zaintrygowały ...

Michał Mizera : ... spektakle te niosą ze sobą problem tego o czym rozmawialiśmy na omówieniach wielokrotnie, że spektakle autorskie niosą ze sobą ryzyko projektowania przez reżysera, autora przedstawienia - swoich myśli, swoich problemów, swoich przemyśleń w młodych ludziach. Były spektakle które wypływały organicznie z młodych ludzi np. to ostatnie ...

Izabela Drobotowicz Orkisz : "Nasza klasa" które zrobiło na nas w finale bardzo mocne wrażenie . Cieszę się każdym spektaklem który jeszcze się trzyma triady ukazywania przez sztukę dobra, prawdy i piękna. Nie znaczy to, że w moim mniemaniu nie możemy pokazywać na scenie brzydoty, utrapienia tego świata. Nie. W Odeonie zadziwiło nas to, że mamy problem generalnie równego poziomu wszystkich festiwalowych przedstawień. Trudno nam było znaleźć osoby, które by się szalenie mocno wybiły jako osobowości aktorskie. Były to wspaniale grające ze soba zespoły. Niektóre z ogromną, kapitalną wręcz sprawnością. To wcale nie jest takie łatwe i oczywiste, grać "do jednej bramki", na jeden cel. To wcale nie jest oczywiste, a dowodzi tego że istnieje pewna szlachetność myślenia o wspólnej pracy, to jest też bardzo wartościowe.

Lech Walicki - Sięgnięto też do form teatru plastycznego, lalkowego - było to dla mnie niespodzianką, bo sam wywodzę się z tego nurtu, jestem absolwentem szkoły lalkarskiej. Coraz częściej sięga się po takie środki wyrazu, teatr formy - począwszy od latających płacht a skończywszy na monograficznym wykorzystywaniu stołów i krzeseł. Cenny zjawiskiem była dla mnie chęć i zaangażowanie wszystkich uczestników do "bycia na scenie" Czasami nawet zbyt duże (śmiech) co przeszkadzało reszcie zespołu, ale - jest to charakterystyczne dla wszystkich teatrów amatorskich

Izabela Drobotowicz Orkisz : Zaangażowanie to jedno. Nie było spektakli czysto rozrywkowych, ale cieszę się, że młodzież dotyka tematów ważnych, zadaje pytania które ukazuje na scenie i stara się często sama odnaleźć odpowiedzi.

A scenografia?

Izabela Drobotowicz Orkisz : "Polemiki" Spektakl w którym oprócz smażenia jajecznicy pojawił się zachwyt uzyskania rysunku przestrzeni i różnych znaczeń najprostszymi elementami scenografii - jak stół, krzesła, snop światła, ruch. Szalenie podobał mi się spektakl "Hotel szczęście". Było coś takiego pastelowego w jego warstwie wizualnej.

Poprzez sprzeczki i utarczki doszliśmy do wniosku, że najcenniejsze pod względem wizualnym były dla nas jednak te spektakle, gdzie aktorzy zagospodarowywali przestrzeń (jak w "Wydechu") sami stając się jej elementami.

Lech Walicki : to samo można powiedzieć o "Naszej Klasie", gdzie w sposób bardzo przemyślany wykorzystano przestrzeń,

Izabela Drobotowicz Orkisz : Bardzo się cieszę, że tutaj jestem i obejrzałam to co obejrzałam. Jest to dla mnie pouczające i ... korzystne duchowo.

Lech Walicki - Ja również cieszę sie z obecności na Odeonie. Po raz pierwszy występuję w prestiżowej funkcji Jurora, a przy okazji miałem możliwość podczas rozmów nauczyć się wielu rzeczy od moich bardziej doświadczonych kolegów

Gdybym miał wybrać jedną spośród wielu fotografii, które udało mi się zrobić podczas tegorocznego Odeonu - taką która odzwierciedla siłę teatru amatorskiego wybrałbym właśnie - tą poniżej. To jedna z dziewcząt Teatru Ruchu Forma, która schodząc ze sceny tak cieszyła się występem, że jeszcze zanim zeszła ze sceny, nie zdołała opanować radości i szczerze uzewnętrzniła swoje emocje - otrzymując przy okazji gorące brawa.

Taki właśnie jest teatr amatorski. Taki jest Odeon.

 

Jarosław Skupień